Wstajesz rano, robisz pierwszy krok w stronę kuchni i… kolano przypomina o sobie nieproszone. Schody w bloku urastają do rangi wyzwania, a po dłuższym spacerze masz ochotę usiąść i już nie wstawać. Zanim odpiszesz to wszystko na karb wieku albo pogody, przeczytaj ten wpis. Podpowiemy, dlaczego kolano lubi narzekać i jak masaż potrafi mu pomóc.
Skąd się bierze ból kolana?
Najczęstszą przyczyną jest przeciążenie. Kolano dźwiga ciężar ciała i zgina się tysiące razy dziennie, a przypominamy sobie o nim, dopiero gdy zaczyna boleć. Wystarczy wyobrazić sobie kogoś, kto po tygodniu spędzonym między biurkiem a kanapą postanawia w sobotę przebiec dziesięć kilometrów – taki nagły zryw po długim bezruchu to dla nóg spore zaskoczenie.
Z drugiej strony działa siedzący tryb życia. Godziny na krześle skracają mięśnie z tyłu łydki i uda, przyzwyczajają się one do jednej pozycji i tracą elastyczność. U części osób dokładają się do tego buty na wysokim obcasie, które trzymają łydkę w stałym napięciu.
Swoje robi też sport (bieganie, skoki, mocne treningi) oraz stres – napięte nerwy lubią iść w parze z napiętym ciałem.
Jak napięte mięśnie nóg wpływają na kolano?
Tu robi się ciekawie. Bo kolano często płaci rachunek za coś, co dzieje się piętro wyżej albo niżej, czyli w udzie lub łydce.
Działa to mniej więcej tak: mocno napięte mięśnie skracają się i ciągną za ścięgna przyczepione w okolicy stawu. Napięcie przenosi się wprost na ich punkt zaczepienia, a ten w nodze leży tuż przy kolanie. W efekcie staw traci swobodę ruchu i nie chce się do końca wyprostować.
W przeciążonych mięśniach tworzą się też punkty spustowe – małe, bolesne zgrubienia, które potrafią promieniować w inne miejsce. Dlatego źródło problemu nieraz leży z dala od tego, co akurat boli, a w kolanie odczuwasz wtedy skutek, a nie przyczynę.
Jak masaż mięśni nóg może przynieść ulgę?
Masaż rozluźnia to, co spięte, i pobudza krążenie w zmęczonych mięśniach. Pod wprawnymi dłońmi napięte włókna stopniowo odpuszczają, a spokojne ruchy prowadzone od stóp w górę poprawiają miejscowe ukrwienie. Mięśnie odzyskują elastyczność, a kolano przestaje być tak mocno ściągane.
W praktyce większość osób opisuje to podobnie: nogi robią się lżejsze, napięcie odpuszcza, schodzenie po schodach przestaje być problemem. Zostaje też przyjemne odprężenie, które czujesz jeszcze długo po wizycie.
Kiedy zamiast masażu relaksacyjnego potrzebujesz fizjoterapeuty?
Powiedzmy sobie szczerze: masaż wellness to nie magiczna różdżka na każdą dolegliwość. Jeśli za bólem kolana stoi konkretny uraz (skręcenie, naderwanie), zwyrodnienie stawu albo wracasz do formy po wszczepieniu endoprotezy, to wyraźny sygnał, że temat przekracza zakres relaksacyjnego masażu. Pierwsze kroki skieruj wtedy do lekarza i fizjoterapeuty, który dobierze rehabilitację. Masaż w salonie świetnie radzi sobie ze zmęczonymi mięśniami, ale kontuzji ani chorób stawów nie wyleczy.
Które masaże z oferty TULUM pomogą rozluźnić zmęczone nogi?
Jeśli Twoje nogi wołają o chwilę wytchnienia, w TULUM znajdziesz kilka rytuałów skrojonych pod taki relaks. Dwa z nich szczególnie pomagają na zmęczone łydki i uda.
Masaż tajski z olejkami
To połączenie tego, co najlepsze w tradycji Wschodu: precyzyjnego ucisku, delikatnego rozciągania i ciepła aromatycznych olejków. Masażystka rozprasza napięcie wzdłuż nóg, uwalnia spięte mięśnie i rozrusza krążenie, a olejki odżywiają skórę. Sprawdź, jak działa masaż tajski w Mikołowie na własnej skórze.
Masaż lomi-lomi
Hawajski masaż lomi-lomi wywodzi się z dawnych rytuałów wysp, a jego nazwa w miejscowym języku oznacza po prostu „ugniatać, rozcierać”. To masaż bardzo intensywny, prowadzony długimi, rytmicznymi ruchami przedramion, które obejmują nogę na całej długości, a nie punktowo. Doskonale rozluźnia napięte ścięgna i mięśnie oraz zwiększa ruchliwość i elastyczność stawów – a przy tym wycisza, koi nerwy i przynosi ulgę po długotrwałym stresie. Więcej znajdziesz na stronie masaż lomi lomi.
Bibliografia:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7409136/
https://www.mdpi.com/2077-0383/9/8/2561